„Odrzuciłam spadek po ojcu u notariusza, więc sprawa długów jest zamknięta”. To zdanie słyszę w kancelarii bardzo często. Zwykle od osób, które kilka miesięcy później dostają pismo z sądu albo od wierzyciela, zaadresowane do ich kilkuletniego dziecka. Odrzucenie spadku przez rodzica nie kończy bowiem sprawy. Ono ją dopiero przesuwa o jedno pokolenie niżej. Dzisiaj wyjaśniam, jak wygląda odrzucenie spadku przez małoletniego, kiedy potrzebny jest sąd opiekuńczy i na czym rodzice najczęściej się potykają.
Zgodnie z art. 1020 k.c. spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku. Jego udział nie znika. Przypada jego zstępnym, czyli dzieciom, a jeśli i one spadek odrzucą, to wnukom.
W praktyce oznacza to, że zadłużony spadek po dziadku „schodzi” na wnuki w chwili, gdy ich rodzic składa oświadczenie u notariusza. Małoletni nie może sam złożyć oświadczenia. Robią to za niego rodzice jako przedstawiciele ustawowi.
Aktualnie zgodnie z art. 101 § 4 k.r.o. zezwolenie sądu nie jest potrzebne, jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki:
Wtedy wystarczy wizyta u notariusza albo oświadczenie złożone w sądzie.
Zezwolenie sądu jest wciąż konieczne między innymi wtedy, gdy:
To w tym miejscu najczęściej dochodzi do nieporozumień. Oświadczenie złożone bez zezwolenia tam, gdzie było ono wymagane, jest nieważne. Dziecko pozostaje spadkobiercą, a rodzice dowiadują się o tym zwykle po latach. O innych takich sytuacjach pisałam we wpisie Kiedy odrzucenie spadku jest nieskuteczne?.
Wniosek składa się do sądu opiekuńczego, czyli wydziału rodzinnego sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania dziecka (art. 569 § 1 k.p.c.). Wniosek może złożyć jeden z rodziców, a sąd wysłucha drugiego (art. 583 k.p.c.).
Jeżeli toczy się już sprawa o stwierdzenie nabycia spadku, zezwolenie wydaje sąd spadku, w tym samym postępowaniu (art. 640¹ k.p.c.). Sąd bada jedno: czy odrzucenie spadku leży w interesie dziecka. Dlatego wniosek trzeba uzasadnić i udokumentować. Potrzebne będą odpisy aktów stanu cywilnego, oświadczenia o odrzuceniu spadku złożone przez wcześniejszych spadkobierców oraz dowody na to, że spadek jest zadłużony: wezwania do zapłaty, umowy kredytowe, nakazy zapłaty, pisma od komornika. Samo stwierdzenie „spadkodawca miał długi” bywa niewystarczające.
Po uprawomocnieniu się postanowienia rodzic musi jeszcze złożyć właściwe oświadczenie o odrzuceniu spadku, przed sądem albo przed notariuszem (art. 1018 § 3 k.c.). Zezwolenie samo niczego nie odrzuca.
Termin wynosi sześć miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania (art. 1015 § 1 k.c.). W przypadku dziecka liczy się wiedza rodziców, a więc termin biegnie zazwyczaj od dnia, w którym rodzic sam odrzucił spadek. Jeżeli złożenie oświadczenia wymaga zezwolenia sądu, bieg terminu ulega zawieszeniu na czas trwania tego postępowania (art. 1015 § 1² k.c.). Warunek jest jeden: wniosek musi trafić do sądu, zanim sześć miesięcy upłynie.
Brak oświadczenia w terminie oznacza przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza (art. 1015 § 2 k.c.). Dziecko odpowiada wtedy za długi spadkowe tylko do wartości tego, co odziedziczyło.
Nie jest to jednak sytuacja obojętna. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że także przy dobrodziejstwie inwentarza spadkobierca może ponosić koszty i uczestniczyć w postępowaniach z wierzycielami. W praktyce oznacza to pisma z sądu, spis inwentarza i lata korespondencji prowadzonej w imieniu dziecka. Warto jednak wiedzieć, że w określonych przypadkach można rozważyć uchylenie się od skutków niezłożenia oświadczenia w terminie (art. 1019 k.c.), ale to osobne postępowanie i nie zawsze kończy się powodzeniem.
Odrzucenie spadku przez małoletniego to dziś dwie różne ścieżki. Jeśli dziecko dziedziczy w miejsce rodzica, który spadek odrzucił, rodzice są zgodni i spadek odrzucają także pozostali zstępni, wystarczy notariusz. W każdym innym przypadku potrzebne jest zezwolenie sądu, a kluczowe są dwie daty: złożenie wniosku przed upływem sześciu miesięcy i złożenie oświadczenia zaraz po uprawomocnieniu się postanowienia.
Jeżeli nie masz pewności, która ścieżka dotyczy Twojego dziecka, warto to ustalić z adwokatem, zanim zaczniesz działać. W tych sprawach błąd najczęściej wychodzi na jaw wtedy, gdy terminu nie da się już przywrócić.
Autorem jest adwokat Agnieszka Jakubowska-Gregier prowadząca Kancelarię Adwokacką w Piasecznie. Specjalizuje się w prawie spadkowym i prawie rodzinnym, w tym w sprawach o stwierdzenie nabycia spadku oraz w postępowaniach przed sądem opiekuńczym.
Przeczytaj również: Wniosek o stwierdzenie nabycia spadku — co zawiera i dokumenty
Wiele osób, które trafiają do mnie po rozwodzie, jest przekonanych, że podział majątku to zawsze…
Sam wniosek o stwierdzenie nabycia spadku to jedna kartka, czasem dwie. A mimo to jest…
Darowizna od rodziców przeznaczona na budowę wspólnego domu. Pieniądze ze sprzedaży kawalerki kupionej jeszcze przed…
„Czy warto walczyć o winę?". I choć odpowiedź zawsze zależy od konkretnej sytuacji, wokół orzekania…
„Byliśmy razem kilkanaście lat, mamy wspólny dom, wspólne dzieci — tylko nie wzięliśmy ślubu. Po…
W sprawach o alimenty Sąd nie działa według żadnej tabelki ani procentu od wypłaty. Ustalając…