„Odrzuciłam spadek po ojcu u notariusza, więc sprawa długów jest zamknięta”. To zdanie słyszę w kancelarii bardzo często. Zwykle od osób, które kilka miesięcy później dostają pismo z sądu albo od wierzyciela, zaadresowane do ich kilkuletniego dziecka. Odrzucenie spadku przez rodzica nie kończy bowiem sprawy. Ono ją dopiero przesuwa o jedno pokolenie niżej. Dzisiaj wyjaśniam, jak wygląda odrzucenie spadku przez małoletniego, kiedy potrzebny jest sąd opiekuńczy i na czym rodzice najczęściej się potykają.
Dlaczego po odrzuceniu spadku przez rodzica dziedziczy dziecko?
Zgodnie z art. 1020 k.c. spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku. Jego udział nie znika. Przypada jego zstępnym, czyli dzieciom, a jeśli i one spadek odrzucą, to wnukom.
W praktyce oznacza to, że zadłużony spadek po dziadku „schodzi” na wnuki w chwili, gdy ich rodzic składa oświadczenie u notariusza. Małoletni nie może sam złożyć oświadczenia. Robią to za niego rodzice jako przedstawiciele ustawowi.
Czy odrzucenie spadku w imieniu dziecka zawsze wymaga zgody sądu?
Aktualnie zgodnie z art. 101 § 4 k.r.o. zezwolenie sądu nie jest potrzebne, jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki:
- dziecko dochodzi do dziedziczenia dlatego, że spadek wcześniej odrzucił jego rodzic,
- oświadczenie składają oboje rodzice wspólnie albo jeden z nich za zgodą drugiego (o ile obojgu przysługuje w tym zakresie władza rodzicielska),
- spadek odrzucają także inni zstępni rodziców tego dziecka.
Wtedy wystarczy wizyta u notariusza albo oświadczenie złożone w sądzie.
Kiedy sąd opiekuńczy jest konieczny?
Zezwolenie sądu jest wciąż konieczne między innymi wtedy, gdy:
- rodzice nie są zgodni co do odrzucenia spadku albo drugi rodzic odmawia współdziałania,
- dziecko dziedziczy bezpośrednio, a nie w miejsce rodzica, który spadek odrzucił (na przykład po zmarłym ojcu lub matce albo z testamentu),
- rodzic sam spadek przyjmuje, a chce go odrzucić tylko w imieniu dziecka,
- nie wszyscy zstępni rodziców odrzucają spadek, na przykład pełnoletnie rodzeństwo dziecka postanawia go przyjąć,
- w imieniu dziecka działa opiekun prawny (art. 156 k.r.o.).
To w tym miejscu najczęściej dochodzi do nieporozumień. Oświadczenie złożone bez zezwolenia tam, gdzie było ono wymagane, jest nieważne. Dziecko pozostaje spadkobiercą, a rodzice dowiadują się o tym zwykle po latach. O innych takich sytuacjach pisałam we wpisie Kiedy odrzucenie spadku jest nieskuteczne?.
Jak wygląda postępowanie o zezwolenie na odrzucenie spadku?
Wniosek składa się do sądu opiekuńczego, czyli wydziału rodzinnego sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania dziecka (art. 569 § 1 k.p.c.). Wniosek może złożyć jeden z rodziców, a sąd wysłucha drugiego (art. 583 k.p.c.).
Jeżeli toczy się już sprawa o stwierdzenie nabycia spadku, zezwolenie wydaje sąd spadku, w tym samym postępowaniu (art. 640¹ k.p.c.). Sąd bada jedno: czy odrzucenie spadku leży w interesie dziecka. Dlatego wniosek trzeba uzasadnić i udokumentować. Potrzebne będą odpisy aktów stanu cywilnego, oświadczenia o odrzuceniu spadku złożone przez wcześniejszych spadkobierców oraz dowody na to, że spadek jest zadłużony: wezwania do zapłaty, umowy kredytowe, nakazy zapłaty, pisma od komornika. Samo stwierdzenie „spadkodawca miał długi” bywa niewystarczające.
Po uprawomocnieniu się postanowienia rodzic musi jeszcze złożyć właściwe oświadczenie o odrzuceniu spadku, przed sądem albo przed notariuszem (art. 1018 § 3 k.c.). Zezwolenie samo niczego nie odrzuca.
Jaki jest termin na odrzucenie spadku przez dziecko?
Termin wynosi sześć miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania (art. 1015 § 1 k.c.). W przypadku dziecka liczy się wiedza rodziców, a więc termin biegnie zazwyczaj od dnia, w którym rodzic sam odrzucił spadek. Jeżeli złożenie oświadczenia wymaga zezwolenia sądu, bieg terminu ulega zawieszeniu na czas trwania tego postępowania (art. 1015 § 1² k.c.). Warunek jest jeden: wniosek musi trafić do sądu, zanim sześć miesięcy upłynie.
Co się stanie, jeśli termin upłynie?
Brak oświadczenia w terminie oznacza przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza (art. 1015 § 2 k.c.). Dziecko odpowiada wtedy za długi spadkowe tylko do wartości tego, co odziedziczyło.
Nie jest to jednak sytuacja obojętna. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że także przy dobrodziejstwie inwentarza spadkobierca może ponosić koszty i uczestniczyć w postępowaniach z wierzycielami. W praktyce oznacza to pisma z sądu, spis inwentarza i lata korespondencji prowadzonej w imieniu dziecka. Warto jednak wiedzieć, że w określonych przypadkach można rozważyć uchylenie się od skutków niezłożenia oświadczenia w terminie (art. 1019 k.c.), ale to osobne postępowanie i nie zawsze kończy się powodzeniem.
Podsumowanie
Odrzucenie spadku przez małoletniego to dziś dwie różne ścieżki. Jeśli dziecko dziedziczy w miejsce rodzica, który spadek odrzucił, rodzice są zgodni i spadek odrzucają także pozostali zstępni, wystarczy notariusz. W każdym innym przypadku potrzebne jest zezwolenie sądu, a kluczowe są dwie daty: złożenie wniosku przed upływem sześciu miesięcy i złożenie oświadczenia zaraz po uprawomocnieniu się postanowienia.
Jeżeli nie masz pewności, która ścieżka dotyczy Twojego dziecka, warto to ustalić z adwokatem, zanim zaczniesz działać. W tych sprawach błąd najczęściej wychodzi na jaw wtedy, gdy terminu nie da się już przywrócić.
Autorem jest adwokat Agnieszka Jakubowska-Gregier prowadząca Kancelarię Adwokacką w Piasecznie. Specjalizuje się w prawie spadkowym i prawie rodzinnym, w tym w sprawach o stwierdzenie nabycia spadku oraz w postępowaniach przed sądem opiekuńczym.
Przeczytaj również: Wniosek o stwierdzenie nabycia spadku — co zawiera i dokumenty