tel. +48 502 568 281

Odmowa zapłaty wynagrodzenia z powodu nienależytego wykonania umowy

03/08/2020 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Często w swojej praktyce spotykam się z sytuacją, w której druga strona odmawia mojemu klientowi zapłaty wynagrodzenia z uwagi na to, że ten nienależycie wykonał swoją część umowy. Czy taki pogląd jest trafny? Czy odmowa zapłaty wynagrodzenia z powodu nienależytego wykonania umowy znajduje swoje oparcie w przepisach prawnych?

 

Niewykonanie, a nienależyte wykonanie umowy

Zanim rozwinę wszystkie wątpliwości czy nienależyte wykonanie umowy powoduje brak obowiązku zapłaty wynagrodzenia chciałabym wyjaśnić czym różni się niewykonanie umowy od nienależytego wykonania. W dużym skrócie niewykonanie umowy polega na całkowitym zaniechaniu spełnienia świadczenia z niej wynikającego lub też w przypadku umów o dzieło, gdy wada w wykonaniu dzieła jest tego rodzaju, że uniemożliwia normalne wykorzystanie rezultatu prac wykonawcy lub odbiera im cechy wyraźnie oznaczone w umowie istotnie zmniejszając ich wartość (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2015 r., sygn. akt III CZP 8/15).. Natomiast wykonanie umowy niezgodnie z jej treścią co do zasady nienależyte wykonanie zobowiązania.  Nienależyte wykonanie zobowiązania wiąże się zawsze z jakąś postacią jego wykonania. Nie dotyczy to oczywiście wykonania dzieła w sposób tak dalece wadliwy, że jest niezdatne ono do użytku, o czym mowa powyżej.

Nienależyte wykonanie umowy o dzieło, a odmowa zapłaty wynagrodzenia

Wracając do pytania czy kontrahent może odmówić zapłaty wynagrodzenia w przypadku nienależytego wykonania umowy to wskazać należy, że odpowiedź na to pytanie jest uzależniona od tego, z jaką umową mamy do czynienia.

I tak przy umowie o dzieło i umowie o prace budowlane zamawiający może żądać albo usunięcia wady albo obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku. W tym miejscu zaznaczyć należy, że zamawiający w przypadku nienależytego wykonania umowy może jedynie żądać obniżenia wynagrodzenia, nie jest natomiast uprawniony do odmowy zapłaty wynagrodzenia w całości.  Jednocześnie ustawa nie reguluje szczegółowo zasad obliczania obniżonego wynagrodzenia. Kodeks cywilny zawiera jedynie ogólną wskazówkę, że obniżenie powinno być dokonane “w odpowiednim stosunku” do zmniejszenia się wartości dzieła wskutek istnienia wady. Obniżenie wynagrodzenia ze względu na wady dzieła, często oznacza w praktyce obniżenie wynagrodzenia przyjmującego zamówienie o równowartość kosztów usunięcia tych wad.

 

Nienależyte wykonanie umowy zlecenia, a odmowa zapłaty wynagrodzenia

W przypadku umów zlecenia i odpowiednio umów o świadczenie usług sam fakt nienależytego wykonania zobowiązania nie pozbawia zleceniobiorcy prawa do umówionego wynagrodzenia.. Może on żądać oczywiście naprawienia szkody (art. 471 i 477 k.c.), a nawet odstąpić od umowy w przypadkach ściśle wskazanych (art. 492 k.c.). Nie może jednak odmówić zapłaty wynagrodzenia. Przepisy regulujące umowę zlecenia i odpowiednio umowę o świadczenie usług nie przewidują bowiem odpowiednika obniżenia wynagrodzenia w przypadku częściowej tylko realizacji obowiązków umownych (jak to ma miejsce w przypadku wad dzieła lub rzeczy sprzedanej).

 

Podsumowanie

A zatem sam fakt nienależytego wykonania umowy nie uprawnia do odmowy zapłaty wynagrodzenia, wynikającego z umowy niezależnie od tego, z jaką umową mamy do czynienia. Owszem w przypadku umowy o dzieło czy umowy o roboty budowlane w przypadku nienależytego wykonania umowy możemy żądać obniżenia wynagrodzenia, jednakże może dotyczyć ono jedynie części, a nie całości wynagrodzenia. Decydując się na ten krok musimy jednak złożyć naszemu kontrahentowi oświadczenie o obniżeniu wynagrodzenia.

 

Czy brak wypłaty wynagrodzenia uzasadnia rozwiązanie umowy z winy pracodawcy?

23/02/2020 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Najczęściej spotykaną formą rozwiązania stosunku pracy jest rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron. Jednakże nierzadko pracodawca dopuszcza się naruszeń wobec pracownika. Wobec tego, zgodnie z art. 55 Kodeksu pracy, pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia gdy pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika. W takim przypadku pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia.

 

Rozwiązanie umowy o pracę z winy pracodawcy ze względu na ciężkie naruszenie obowiązków

Pojęcie ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków budzi wątpliwości przy jego właściwej interpretacji. W tej kwestii pomocnym jest praktyka oraz dotychczasowe orzecznictwo sądów. Pozwala to na określenie, które zachowania pracodawcy są przykładem ciężkiego naruszenia obowiązków. Aby można było określić takie zachowanie koniecznym jest wina umyślna lub rażące niedbalstwo ze strony pracodawcy. Pracodawca musi dopuścić się naruszenia obowiązków o charakterze podstawowym, zaś naruszenie obowiązków jedynie w niewielkim stopniu, bez winy pracodawcy, nie jest przesłanką do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia. Przykładem ciężkiego naruszenia obowiązków pracodawcy może być: brak zgłoszenia pracownika do ZUS bądź nieopłacanie składek na ZUS, naruszenie godności osobistej pracownika, dopuszczenie się przez pracodawcę mobbingu lub nierównego traktowania w zatrudnieniu, naruszenie przepisów związanych z czasem pracy lub bhp.

 

Brak wypłaty wynagrodzenia, jako ciężkie naruszenie obowiązków wobec pracownika

W orzecznictwie przyjmuje się, że pracodawca, nie wypłacając pracownikowi w terminie całości wynagrodzenia, ciężko narusza swój podstawowy obowiązek z winy umyślnej, choćby z przyczyn niezawinionych nie uzyskał środków finansowych na wypłatę wynagrodzenia. Jeżeli pracodawca narusza podstawowe obowiązki zachowaniem ciągłym, to pracownik może zwlekać z rozwiązaniem umowy do chwili dla niego dogodnej albo wcale jej nie rozwiązywać, oceniając to w płaszczyźnie własnego interesu (wyrok SN z 5.6.2007 r., III PK 17/07, niepubl.).

Pracownik ma otwarty termin do złożenia oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia przez okres jednego miesiąca od dnia powzięcia wiadomości o ostatnim niewypłaceniu mu wynagrodzenia. Podobne stanowisko odnośnie terminu do złożenia oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia przez pracownika w przypadku powtarzających się naruszeń obowiązków przez pracodawcę zajęte zostało przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 lipca 2009r., I BP 5/09. Jednakże w przypadku opóźnienia w wypłacie, kwestia nie wygląda tak jednoznacznie. Zgodnie z orzecznictwem, każda sprawa powinna być rozważana indywidualnie i „ocena „ciężkości” naruszenia przez pracodawcę terminowej wypłaty wynagrodzenia na rzecz pracownika zależy także od powtarzalności i uporczywości zachowania pracodawcy oraz od stwierdzenia, czy wypłacenie wynagrodzenia nieterminowo stanowiło realne zagrożenie lub uszczerbek dla istotnego interesu pracownika. Zatem krótkotrwałe opóźnienie pracodawcy nie ma znajduje uzasadnienia do kwalifikacji go jako naruszenia ciężkiego obowiązku. Jednak, gdy pracownik nie posiada żadnych oszczędności, nawet krótkotrwałe opóźnienie może być uznane jako ciężkie.

 

Brak wypłaty części wynagrodzenia 

Podobnie w doktrynie podkreśla się, że nie można jednakowo traktować pracodawcy, który w ogóle nie wypłaca wynagrodzenia oraz pracodawcy, który wypłaca je częściowo. W razie wypłacenia części wynagrodzenia, nie zawsze można jednoznacznie określić, że jest to ciężkie naruszenie pracodawcy. Przykładem może być sytuacja, że przysługiwanie częściowej wypłaty wynagrodzenia jest sporne pomiędzy stronami, a pracodawca uważa, że żądania pracownika nie znajdują żadnego uzasadnienia, toteż pracodawcy, który nie wypłaca takiego składnika wynagrodzenia z reguły nie można przypisać ciężkiego naruszenia jego obowiązków (wyrok SN z 6.3.2008 r., II PK 185/07). Z kolei, zgodnie z wyrokiem SN z 8.8.2006 r. I PK 54/6, sąd stwierdził, że pracodawca niewypłacający pracownikowi bez usprawiedliwionej przyczyny części wynagrodzenia w sposób ciężki narusza swoje podstawowe obowiązki, a więc wskazuje na brak usprawiedliwienia.

 

Podsumowanie

Podsumowując, każdy przypadek wypowiedzenia umowy o pracę w przypadku ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków przez pracodawcę winien być rozpatrywany indywidualnie. Należy podkreślić, że zachowanie pracodawcy musi dotyczyć podstawowych obowiązków wobec pracownika, powinno być zawinione lub wynikać z rażącego niedbalstwa pracodawcy. Ponadto ciężkie naruszenie powinno powodować u pracownika istotne negatywne skutki. W przypadku bowiem pochopnego korzystania z niniejszego uprawnienia przez pracowników, w razie jego bezzasadności, pracodawca ma prawo domagać się odszkodowania w razie poniesionej wskutek tego szkody.

Czy można żądać odszkodowania za zerwanie negocjacji?

08/11/2019 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Negocjujesz umowę? Pamiętaj, żeby działać lojalnie i uczciwie wobec swojego kontrahenta. W przeciwnym razie możesz ponieść odpowiedzialność za zerwanie lub nieuczciwe prowadzenie negocjacji.

 

Celem negocjacji jest wypracowanie porozumienia co do wszystkich postanowień umowy, którą strony negocjują. Do momentu osiągnięcia tego momentu nic nie jest wiążące. Oznacza to, że każda ze stron może w każdej chwili zrezygnować z rozmów i odejść od stołu bez jakichkolwiek konsekwencji. Zerwanie negocjacji co do zasady nie rodzi po stronie rezygnującej z kontynuowania rozmów odpowiedzialności odszkodowawczej. Zasada ta nie ma jednak charakteru absolutnego.

 

Prowadzenie negocjacji z naruszeniem dobrych obyczajów

Przyjmuje się bowiem, że swoboda zawierania umów, w szczególności ich negocjowania, nie może naruszać obowiązku uczciwego postępowania, zgodnie z zasadami dobrej wiary i obyczajów kupieckich. (wyrok SA w Warszawie z 13.11.2008 r., I ACa 669/08, LEX nr 795205). Z tych też powodów ustawodawca zdecydował się wprowadzić odpowiedzialność z tytułu winy w negocjowaniu. Strona, która rozpoczęła lub prowadziła negocjacje z naruszeniem dobrych obyczajów, w szczególności bez zamiaru zawarcia umowy, jest obowiązana do naprawienia szkody, jaką druga strona poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy (art. 72 § 2 k.c.) Dla zaistnienia odpowiedzialności strony, która nieuczciwie prowadzącej negocjacje konieczne jest zatem spełnienie trzech przesłanek 1) zachowanie z naruszeniem dobrych obyczajów w negocjacjach, 2) szkoda poniesiona przez drugą stronę i 3) związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy zachowaniem a szkodą. Brak jednej z ww. przesłanek pozbawia stronę, wobec której dopuszczono się naruszenia żądania odszkodowania.

 

Co może zostać uznane za nieuczciwe prowadzenie negocjacji?

Za nieuczciwe prowadzenie negocjacji można uznać prowadzenie negocjacji z zamiarem ich zerwania dla osiągnięcia innego dodatkowego celu czy też świadome przewlekanie negocjacji w celu utrudnienia lub uniemożliwienia stronie lojalnej prowadzenia interesów i innymi uczestnikami rynku. Za niezgodną z dobrymi obyczajami praktykę przy prowadzeniu negocjacji może być uznane również zatajenie informacji o okolicznościach mających wpływ na decyzję partnera o zawarciu umowy, a także kwestionowanie w kolejnych stadiach postanowień uzgodnionych poprzednio, jeśli nie są one ściśle powiązane i uzależnione później uzgadnianych postanowień umowy.

 

Zakres odszkodowania

Naprawieniu podlega przy tym szkoda stanowiąca normalne następstwo rozpoczęcia lub prowadzenia negocjacji z naruszeniem dobrych obyczajów, obejmująca zarówno rzeczywiste straty, jak i utracone korzyści (art. 361 § 1 i 2 k.c.). Szkoda obejmować więc będzie np. koszty poniesione w celu prowadzenia negocjacji, ale nie korzyści utracone w związku z tym, że nie została wykonana umowa będąca przedmiotem negocjacji, czy też inna (którą strona mogłaby zawrzeć, gdyby nie podjęła bezskutecznych negocjacji. Zakres przysługującej szkody określa art. 72 § 2 k.c., który nie obejmuje wyrównania pełnej szkody, ale jedynie stanowi kompensację w ramach tzw. ujemnego interesu umownego. Szkoda obejmuje wszelkie nakłady poczynione w związku z prowadzonymi negocjacjami. Nie może być jednak wyprowadzana z umowy, która nie doszła do skutku. Ujemny interes umowny ogranicza się do tego, co strona by miała, gdyby nie wdawała się w zawieranie umowy, a nie co by miała, gdyby umowa została zrealizowana (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 19 lipca 2013 roku, sygn.. akt V ACa 712/12, publ. LEX).

Utrata wartości samochodu, która powstała w wyniku kolizji lub wypadku  

22/01/2019 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Prawie zawsze kolizja lub wypadek drogowy wiąże się z utrata wartości samochodu.  Poszkodowanemu wówczas w takiej sytuacji przysługuje uprawnienie do wystąpienia do ubezpieczyciela z roszczeniem o pełną kompensatę szkody na podstawie art. 361 § 2 k.c. W praktyce oznacza to, iż oprócz pokrycia pełnego kosztu naprawy auta i przywrócenia go do stanu pierwotnego, ubezpieczyciel powinien również wypłacić właścicielowi samochodu sumę pieniężną odzwierciedlającą utraconą wartość rynkową tegoż pojazdu.

Takie rozstrzygnięcie omawianego zagadnienia przyjął także Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 12 października 2001 r. (sygn. akt III CZP 57/01, OSNC 2002/5/57). Zgodnie z ww. orzeczeniem odszkodowanie za uszkodzenie samochodu może obejmować oprócz kosztów jego naprawy także zapłatę sumy pieniężnej, odpowiadającej różnicy między wartością tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie.

Utrata wartości samochodu powypadkowego

Przegląd rynku motoryzacyjnego jednoznacznie wskazuje na to, że pojazdy bezwypadkowe uzyskują na rynku wtórnym znacznie wyższe ceny od tych, które mają za sobą przeszłość w postaci przebytych napraw blacharsko – lakierniczych. Jak słusznie zauważono w wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 31 stycznia 2008 roku sygn. akt III Ca 1327/07, nie ma znaczenia, że w następstwie uszkodzeń dokonany wymiany elementów nadwozia na nowe. U podłoża utraty wartości handlowej samochodu powypadkowego leżą przede wszystkim względy psychologiczne potencjalnego nabywcy i sama świadomość tego sprawia, iż pojazd taki jest mniej warty od analogicznego modelu bezwypadkowego. Nie zmienia tego nawet fakt, że w wyniku naprawy przywrócono jego stan sprzed zdarzenia.

Jeśli zaś mowa o przywróceniu stanu poprzedniego, można mówić o nim jedynie wówczas, gdy stan samochodu po przeprowadzonej w autoryzowanej stacji obsługi naprawie pod każdym istotnym względem odpowiada stanowi niniejszego samochodu sprzed wypadku. W takim przypadku pod uwagę brane są takie elementy takie jak stan techniczny, zdolność użytkowa, użyte do naprawy części składowe, trwałość oraz wygląd estetyczny.

Szacowanie wysokości utraty samochodu

Do szacowania wysokości utraty wartości handlowej pojazdu przeważnie stosuje się Instrukcję Określania Rynkowego Ubytku Wartości Pojazdów Nr 1/2009 z dnia 12 lutego 2009 roku, przygotowaną przez Stowarzyszenie Rzeczoznawców Samochodowych EKSPERTMOT.

Mimo, że nie istnieją żadne przepisy uzależniające otrzymanie odszkodowania z tytułu utraty wartości handlowej od wieku pojazdu, ponieważ to nie wiek pojazdu jest podstawową przesłanką do określenia tejże kwoty, a sam fakt zaistnienia utraty wartości pojazdu po wypadku, która bezsprzecznie następuje w przypadku uszkodzenia pojazdu, to jednak w praktyce realna szansa otrzymania od towarzystwa ubezpieczeniowego rekompensaty zachodzi w przypadkach aut nie starszych niż 6 lat. Dzieje się tak dlatego, że ubytek wartości rynkowej maleje wprost proporcjonalnie do wieku danego pojazdu, tzn. że im pojazd jest młodszy, tym różnica w wartości handlowej jest większa, a im auto jest starsze, tym ta różnica coraz bardziej zaciera się. Istnieją jednak wyjątki od tej reguły potwierdzające fakt, że każda wycena powinna dokonywana być indywidualnie z uwzględnieniem wszystkich, często niestandardowych czynników.

Autorem wpisu jest Pan Marek Pękacki

Nasza Kancelaria oferuje pomoc prawną w sporach z towarzystwami ubezpieczeniowymi.

Odszkodowanie za zmianę planu zagospodarowania przestrzennego

08/06/2015 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Zgodnie z art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym jeżeli, w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą, korzystanie z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe bądź istotnie ograniczone, właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może żądać od gminy:

  1.  odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę albo
  2.  wykupienia nieruchomości lub jej części.

Odszkodowanie, o którym mowa ww. przepisie przysługuje w sytuacji, gdy korzystanie z nieruchomości w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe lub istotnie ograniczone. Przepis ten przewiduje odpowiedzialność odszkodowawczą gminy zarówno w sytuacji, kiedy obniżenie wartości nieruchomości jest rezultatem utraty możliwości korzystania z nieruchomości w sposób dotychczasowy, jak i w sposób dotychczas dozwolony, w związku z uchwaleniem lub zmianą planu miejscowego, przy czym dla ustalenia odpowiedzialności odszkodowawczej gminy nie jest konieczne faktyczne korzystanie z nieruchomości w sposób zgodny z jej przeznaczeniem, ale wystarczy ustalenie potencjalnej możliwości korzystania w sposób dotychczas przewidziany (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach I Wydział Cywilny z dnia 29 stycznia 2014 roku, sygn. akt I ACa 1002/13, publ. Legalis). Wskazać należy, iż nie każde ograniczenie korzystania z nieruchomości w związku ze zmianą planu zagospodarowania przestrzennego będzie powodować odpowiedzialność odszkodowawczą po stronie gminy, bowiem przyznanie odszkodowania może nastąpić jedynie w przypadku, gdy korzystanie z nieruchomości zostało „istotnie ograniczone”. Powyższe oznacza, iż odszkodowanie za zmianę planu zagospodarowania przestrzennego przysługuje na zasadzie wyjątku, w przypadkach szczególnie uzasadnionych, kiedy właściciel nie może w pełni korzystać z prawa własności w granicach prawa. Klasycznym przykładem uniemożliwienia lub istotnego ograniczenia korzystania z nieruchomości będzie zmiana charakteru działki z budowlanej na niebudowlaną czy też jej przeznaczenia, np. z zabudowy wielorodzinnej na jednorodzinną. W tym miejscu warto wskazać, iż niekiedy zwiększenie zacienienia lokalu może zostać uznane za  istotne ograniczenie korzystania z lokalu w dotychczasowy sposób lub w sposób zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem. Sąd Najwyższy uznał, iż nadmierne zacienienie lokalu mieszkalnego może prowadzić do takich skutków przez uniemożliwienie pełnego wykorzystania lokalu także w zakresie np. wykorzystania nasłonecznienia jako źródła ciepła, hodowli roślin, korzystania z balkonu itp. Z kolei tego rodzaju ograniczenie możliwości korzystania z lokalu mieszkalnego może prowadzić do obiektywnego obniżenia jego wartości, a tym samym wartości całej nieruchomości i w konsekwencji powodować szkodę jej właściciela (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 roku, sygn. akt I CSK 191/08, publ. Legalis).

Odszkodowanie przysługuje za szkodę rzeczywistą, przez które to pojęcie należy rozumieć obiektywny spadek wartości nieruchomości, wynikający z uniemożliwienia lub istotnego ograniczenia możliwości korzystania z nieruchomości w wyniku uchwalenia planu miejscowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2013 roku, sygn. akt IV CSK 680/12, publ. Legalis). Wobec powyższego właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu nieruchomości, której wartość uległa obiektywnemu obniżeniu w związku z zaistnieniem przesłanek określonych w tym przepisie, przysługuje w stosunku do gminy roszczenie o odszkodowanie już za samo obniżenie wartości nieruchomości. Wprawdzie decyzja o warunkach zabudowy nie rodzi praw do terenu oraz nie narusza prawa własności i uprawnień osób trzecich, niemniej jednak w kontekście wskazanego przepisu zasadnicze znaczenie ma fakt, że decyzja taka potwierdza prawnie dopuszczalny sposób korzystania z danej nieruchomości bez względu na to czy adresatem tej decyzji jest właściciel nieruchomości.

Czy w zakres odszkodowania wchodzą koszty opieki osób trzecich?

20/11/2014 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Tak. Poszkodowanemu przysługuje od podmiotu zobowiązanego do wypłaty odszkodowania zwrot kosztów opieki sprawowanych przez osoby trzecie, przy czym poszkodowany nie jest zobowiązany do udowodnienia poniesionych w tym zakresie wydatków i może dochodzić roszczenia także wówczas, jeżeli opiekę nad nim sprawowały osoby najbliższe (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 1977 roku w sprawie I CR 143/77).

Zgodnie bowiem z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego tytułu koszty (…). W zakres pojęcia „wszelkie wynikłe z tego tytułu koszty” wchodzą koszty leczenia w szerokim tego słowa znaczeniu, tj. pobyt w szpitalu, konsultacje lekarskie, dodatkowa pomoc pielęgniarska, wydatki na lekarstwa, koszty związane z transportem poszkodowanego po wypadku do domu, do szpitala, na zabieg, koszty odpowiedniego odżywiania się, wydatki związane z opieką i pielęgnacją po wyjściu ze szpitala itp. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 24 października 2012 roku w sprawie I ACa 456/12).

W związku z powyższym w sytuacji, gdy poszkodowany na skutek doznanych uszkodzeń ciała nie może wykonywać samodzielnie niektórych czynności – przygotowania posiłku, prania, zmieniania opatrunków, sprzątania, zakupów żywnościowych itp. i korzysta w tym zakresie z pomocy osób trzecich ma on prawo dochodzić odszkodowania tytułem zwrotu kosztów opieki, zaś sam fakt, iż opiekę nad nim sprawują członkowie rodziny i to nieopłatnie pozostaje bez znaczenia dla możliwości dochodzenia tego roszczenia. Dochodząc od ubezpieczyciela czy sprawcy wypadku zwrotu kosztów opieki osób trzecich poszkodowany musi zatem wykazać jedynie, iż w związku z wypadkiem nie mógł samodzielnie wykonywać niektórych czynności, korzystał z pomocy osób trzecich oraz w jakim rozmiarze (ilość dni po ile godzin dziennie). Dla ustalenia wysokości odszkodowania niewątpliwie pomocne będzie również sięgnięcie do cenników specjalistycznych ośrodków, zajmujących się świadczeniem usług opiekuńczych.

Odszkodowanie i zadośćuczynienie za zmarnowany urlop

05/11/2014 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Urlop dla większości z nas stanowi jeden z najbardziej oczekiwanych okresów w roku, podczas którego oprócz nabrania opalenizny chcemy porzucić wszelkie troski dnia codziennego i naładować baterie. Jednakże nie zawsze pomimo skrupulatnej selekcji ofert biura turystycznego i wyboru najlepszej w naszej ocenie oferty, wycieczka spełnia nasze oczekiwania i co najważniejsze warunki umowy, zawartej z biurem. Co w takiej sytuacji może zrobić niezadowolony turysta?

Przede wszystkim powinien on niezwłocznie zawiadomić o tym wykonawcę oraz organizatora wycieczki. Niezależnie od powyższego zawiadomienia powinien on ponadto w terminie 30 dni od daty zakończenia wycieczki złożyć do organizatora wycieczki, z którym zawarł umowę na świadczenie usług reklamację, zawierającą wskazanie uchybień w sposobie wykonania umowy oraz określenie swojego żądania. Organizator co do zasady ma 30 dni na ustosunkowanie się do złożonej reklamacji – jeżeli w tym terminie nie poinformuje klienta o swoim stanowisku  przyjmuje się, iż organizator uznał reklamację za uzasadnioną. Powyższa okoliczność jest o tyle istotna, iż w przypadku sporu sądowego brak odpowiedzi biura należy potraktować, jako uznanie długu.

Wiemy już zatem, jakie formalności musimy spełnić przy składaniu reklamacji, ale jak określić wysokość przysługującego nam odszkodowania. W tym zakresie przydatna będzie tabela Frankfurcka (do pobrania tutaj), która określa procentowo wysokość odszkodowania za dane uchybienie ze strony organizatora wycieczki.

Warto również wskazać, iż nienależyte wykonanie umowy przez organizatora wycieczki może stanowić podstawę do żądania zadośćuczynienia za zmarnowany urlop, dochodzonego na podstawie art. 11a ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 roku o usługach turystycznych (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2010 roku w sprawie III CZP 79/10). W tym miejscu warto dodać, iż niekiedy nienależyte wywiązanie się przez biuro turystyczne z postanowień umowy stanowić może także naruszenie dóbr osobistych uczestnika wycieczki w postaci zdrowia czy życia, co również może stanowić podstawę do żądania zadośćuczynienia.