tel. +48 502 568 281

Odstąpienie od umowy najmu

21/05/2020 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Wprowadzenie stanu epidemii wywarło negatywny wpływ na wielu przedsiębiorców oraz ich pracowników, doprowadzając do bezrobocia i dewastacji gospodarki. Przedsiębiorcy, zobowiązani do ponoszenia wszelkich opłat publicznoprawnych, spłaty rat kredytowych, czynszów leasingowych bądź opłat czynszu najmu lokali ze względu na zamknięcie powierzchni handlowych na terenie całego kraju, ponieśli ogromne starty.

Czy w takiej sytuacji możliwe jest odstąpienie od umowy najmu zawartej przed wybuchem epidemii?

Po pierwsze, należałoby odnieść się do przepisów zawartych w Kodeksie cywilnym, a dokładniej artykułu 495 § 2. Stanowi on, że „Jeżeli świadczenie jednej ze stron stało się niemożliwe tylko częściowo, strona ta traci prawo do odpowiedniej części świadczenia wzajemnego. Jednakże druga strona może od umowy odstąpić, jeżeli wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez tę stronę cel umowy, wiadomy stronie, której świadczenie stało się częściowo niemożliwe.”

Na jego podstawie odstąpienie od zawartej umowy najmu jest dopuszczalne, jeśli jej kontynuacja nie miałaby dla najemcy znaczenia ze względu na zamierzony przez niego cel umowy, wiadomy dla wynajmującego. Zasadnym będzie zatem przeanalizowanie danej umowy najmu pod kątem obiektywnie bezspornego celu jej zawarcia, biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności. Problematyka celu zawarcia umowy jest niezwykle istotna. Cel ten nie musi być przez strony uzgodniony – wystarczy, jeśli jest to cel jednej ze stron, wiadomy drugiej stronie. Zgodnie z orzecznictwem, cel nie musi być także wyartykułowany w treści umowy, lecz może być ustalany na podstawie okoliczności towarzyszących dokonaniu czynności prawnej (wyrok Sądu Najwyższego z 21.12.2010 r., III CSK 47/10). Jak zaznaczono powyżej, znaczenie celu umowy dla wykładni jej postanowień ma istotne znaczenie. Z art. 65 § 2 KC wynika nakaz kierowania się przy wykładni umowy jej celem. Dlatego też można go brać pod uwagę tylko wtedy, gdy był on znany drugiej stronie umowy.

Cel umowy najmu

Powszechnym jest, że umowy najmu powierzchni handlowych zawierane są w celach zarobkowych. Celem przedsiębiorców jest przede wszystkim osiągnięcie dochodu, generowanego poprzez obrót handlowy (w umowach najmu często wprowadza się mechanizm zmiennego czynszu najmu powiązanego z wysokością obrotów). Zatem z uwagi na brak przychodu spowodowany stanem epidemii COVID-19 (okoliczności, których nie można było przewidzieć podczas zawierania umowy), odpada cel, dla którego zawarto umowę najmu. Kontynuacja umowy na dotychczasowych warunkach traci znaczenie dla najemcy, bowiem okres rekonwalescencji i powrotu do stanu sprzed epidemii będzie wymagał dostosowania się przedsiębiorców do nowej sytuacji gospodarczej, wprowadzeniem wielu gruntowych i nowoczesnych rozwiązań, w tym zamknięcia wielu lokali.

Utrata znaczenia dla najemcy

Po drugie należy pamiętać, że odstąpienie od umowy na podstawie art. 495 § 2 k.c. wymaga od najemcy, aby wykazał, że wykonywanie umowy najmu po zniesieniu przez państwo zakazu handlu traci dla niego znaczenie ze względu na cel umowy. W odstąpieniu od umowy należy zatem zawrzeć jego przyczynę. Przykładowo będzie to:

  • niepewność przed ponownym wprowadzeniem zakazu handlu
  • niepewność co do wystąpienia deflacji i sytuacji z nią związanych
  • wzrost kosztów produkcji, dostawy i usług
  • obawa przed zmianą zachowań klientów
  • mniejsza dostępność kredytów oraz trudności związane z ich uzyskaniem
  • dostosowanie się zmian panujących na rynku, w tym zaplanowana rentowność

Jak już zaznaczano, w odniesieniu do umów najmu świadczeniem wynajmującego jest oddanie najemcy lokalu do umówionego użytku. Najemca płaci bowiem za prawo do korzystania ze sklepu, który może być odwiedzany przez klientów. Okres po zniesieniu zakazu handlu jest sytuacją nową, zgoła odmienną sprzed stanu epidemii. Dlatego też, jak już podkreślano powyżej,  odstąpienie od umowy najmu jest dopuszczalne, jeśli jej kontynuacja nie miałaby dla najemcy znaczenia ze względu na zamierzony przez niego cel umowy, wiadomy wynajmującemu.

Jednocześnie należy pamiętać, że w przypadku odstąpienia od umowy najmu na podstawie art. 495 § 2 KC najemcy nie przysługuje roszczenie wobec wynajmującego z tytułu pokrycia szkody najemcy będącej następstwem utraty źródła przychodów z działalności handlowej. Epidemia spowodowała wiele negatywnych zmian dla przedsiębiorców. Jedną ze szczególnie zagrożonych branż jest sektor odzieżowy, który zatrudnia w Polsce setki tysięcy osób.

Autorem wpisu jest Pani Eliza Błachnio

Kontakty z dzieckiem, a koronawirus

30/04/2020 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Sytuacja wywołana wprowadzeniem stanu epidemii jest niezmiernie trudna dla rodziców wychowujących dzieci osobno. Poprzez wprowadzone ograniczenia, część orzeczonych przez sąd kontaktów, nie będzie mogła być należycie wykonywana w sposób przewidziany w ugodzie lub orzeczeniu. Zgodnie z art. 113 kro niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej.

 

Czy rodzic może odmówić wydania dziecka na kontakty?

Wielu rodziców sprawujących pieczę nad dzieckiem z uwagi na obawę przed zarażeniem (ze strony drugiego rodzica bądź członka jego rodziny), będzie próbowało uniemożliwić wykonanie kontaktów. Jednakże obawy te powinny wynikać wyłącznie z powodu realnego zagrożenia jakim dla dziecka będzie wykonanie kontaktu z rodzicem. Podstawą odmowy może być zawód wykonywany przez rodzica (np. lekarz), odbywanie przez rodzica kwarantanny bądź zamieszkiwanie przez rodzica z osobami, które ze względu na charakter pracy mają styczność z nieokreśloną liczbą osób etc.

Należy pamiętać, że przesłanki te muszą stwarzać realne zagrożenie dla dobra dziecka, bowiem zgodnie z komunikatem wydanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości z dnia 3 kwietnia 2020 roku, obowiązują wszystkie postanowienia sądów w zakresie kontaktów z dzieckiem.  W mocy pozostają zarówno postanowienia prawomocne, jak i nieprawomocne, lecz natychmiast wykonalne, wydane w trybie zabezpieczenia. Brak realizacji tych postanowień może prowadzić do wszczęcia odpowiedniego postępowania, a następnie nakazania zapłaty określonej sumy pieniężnej na podstawie przepisów art. 598 (16)  i art. 598 (22) k.p.c.. Odmowa wykonania orzeczenia sądu może wynikać jedynie z zakazów, wynikających z zastosowanej kwarantanny. Dlatego też przyczyny odmowy powinny być należycie uzasadnione, zaś sama epidemia nie powinna stanowić pretekstu do ograniczenia kontaktu dziecka z drugim rodzicem. Jak wskazano powyżej, za uniemożliwianie  jak i utrudnianie kontaktów osobie naruszającej obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody, grozi zapłata oznaczonej sumy pieniężnej.

 

Co może zrobić rodzic pozbawiony tych kontaktów?

Zgodnie z art. 598 (15) k.p.c. jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy, uwzględniając sytuację majątkową tej osoby, zagrozi jej nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku. Rodzic, któremu utrudnia się bądź uniemożliwia bezpodstawnie kontakt z dzieckiem, może złożyć do sądu wniosek  wyegzekwowanie kontaktów, tj. z wnioskiem o zagrożenie nakazem zapłaty na jego rzecz sumy pieniężnej w określonej kwocie za każde niewykonanie lub niewłaściwe wykonanie obowiązku wynikającego z orzeczenia sądu. Sąd rozpatrując niniejszy wniosek, uznając go za zasadny, nakaże zasądzenie oznaczonej kwoty pieniężnej na rzecz rodzica uprawnionego do kontaktów z dzieckiem za każde naruszenie przez rodzica utrudniającego kontakty.

 

Posumowanie

Podsumowując, najlepszym rozwiązaniem byłoby zawarcie porozumienia pomiędzy rodzicami. Każdą sprawę należy bowiem rozpatrywać indywidualnie, nie można jednoznacznie ustalić przesłanek do odmowy kontaktów z dzieckiem. Jednocześnie rodzice korzystający „z okazji” do odmowy kontaktu, nie wywiązują się w prawidłowy sposób z obowiązków rodzicielskich, co, jak zaznaczono powyżej,  grozi sankcją pieniężną, a także stanowi przejaw nadużycia władzy rodzicielskiej. Sytuacja spowodowana wprowadzeniem stanu epidemii jest z pewnością nietypowa. Dlatego też rodzice powinni się kierować przede wszystkim dobrem dziecka, nie zaś osobistymi pobudkami.

Koronawirus, a obniżenie alimentów

14/04/2020 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

W związku z wprowadzeniem stanu epidemii, a wraz z nią pogorszenia się sytuacji ekonomicznej wielu rodziców, coraz częściej pojawiają się pytania o możliwość obniżenia alimentów. Wielu zobowiązanych do płatności alimentów straciło bowiem możliwość uzyskania dochodu albo ich zarobki znacząco spadły. Wobec czego, nastąpiło zmniejszenie się możliwości płynnego pokrywania zobowiązań finansowych, szczególnie w pełnej wysokości.

 

Podstawa obniżenia alimentów 

Zgodnie z art. 138 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego. Przez zmianę stosunków rozumie się istotne zmniejszenie lub ustanie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego do alimentacji albo istotne zwiększenie się usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego, wskutek czego ustalony zakres obowiązku alimentacyjnego wymaga skorygowania przez stosowne zmniejszenie albo zwiększenie wysokości świadczeń alimentacyjnych. Spośród zdarzeń powodujących zmianę stosunków można przykładowo podać uzyskanie przez uprawnionego zdolności do samodzielnego utrzymywania się, zaprzeczenie ojcostwa bądź unieważnienie uznania dziecka. Niewątpliwie do zdarzeń tych można także zaliczyć zmianę sytuacji ekonomicznej, stagnację w możliwości uzyskania dochodu oraz brak możliwości zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb np. jedzenia. Więcej o tym, kiedy można żądać obniżenia alimentów przeczytasz tutaj.

 

Koronawirus, a obniżenie alimentów  

Dlatego też w niniejszej sytuacji, tj. w przypadku utraty pracy lub spadku dochodów ze względu na koronawirusa rodzic zobowiązany do płatności alimentów ma możliwość wniesienia do sądu pozwu o obniżenie alimentów, a nawet o uchylenie obowiązku alimentacyjnego. Wnosząc o obniżenie wysokości alimentów należy wskazać, że znacząco zmniejszyły się przychody zobowiązanego, poprzez np. zwolnienie z pracy, odwołanie zlecenia, brak przychodów z prowadzenia działalności gospodarczej etc. Uchylenie natomiast obowiązku alimentacyjnego będzie mogło nastąpić jedynie w wyjątkowych sytuacjach. Będzie to przykładowo możliwe, jeżeli zobowiązany po opłaceniu zasądzonych alimentów, nie jest w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb życiowych. Pamiętać należy, że sądy rozpatrują tego typu sprawy pod kątem dobra dziecka i jego potrzeb, które w czasie pandemii mogą być inne niż w momencie zasądzenia alimentów.

 

Dobro dziecka, jako wartość nadrzędna

Z pewnością, obowiązek alimentacyjny powinien zostać dostosowany do aktualnej sytuacji osoby zobowiązanej do partycypowania w utrzymaniu małoletnich dzieci. Nie można też doprowadzić do tego, że dzieci zostaną pozbawione należnych im alimentów. Dobro dziecka jest wartością nadrzędną i sądy uwzględniają je w pierwszej kolejności. Jednocześnie należy także uwzględnić fakt, iż sytuacja wielu rodziców zobowiązanych do alimentów, nagle uległa znacząco zmianie i zostali pozbawieni możliwości pełnego pokrywania swych należności. Warto zatem w pierwszej kolejności próbować rozwiązać niniejszą sytuację w drodze porozumienia bądź mediacji. Jeżeli zaś okaże się to nieskuteczne, wówczas można złożyć pozew o obniżenie wraz z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa na czas postępowania. I o ile na wyznaczenie rozprawy będziemy czekać pewnie kilka miesięcy to wniosek o udzielenie zabezpieczenia na czas procesu może zostać rozpoznany przez sąd na posiedzeniu niejawnym.

 

Problem został dostrzeżony również przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

Autorem wpisu jest Pani Eliza Błachnio

Koronawirus: co z czynszami za lokale w galeriach handlowych?

30/03/2020 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Niewątpliwie zakaz prowadzenia działalności handlowej w galeriach o powierzchni powyżej 2000 m2 dotknął wiele branż. Dotyczy to przede wszystkim firm odzieżowych, gastronomii, kin czy innych sklepów, działających w galeriach handlowych. Z dnia na dzień przedsiębiorcy zostali pozbawieni możliwości prowadzenia działalności i osiągania przychodów z tego tytułu. Pomimo niezawinionej niemożności prowadzenia działalności gospodarczej muszą oni jednak wywiązywać się z zobowiązań wobec podmiotów trzecich, w tym pracowników, dostawców i wynajmującego.

 

Czy muszę płacić czynsz, jeżeli nie mogę prowadzić działalności gospodarczej?

Pytanie to ze względu na stan zagrożenia epidemiologicznego COVID i wprowadzone ze względu na ten stan zakazy prowadzenia działalności nurtuje każdego najemcę galerii handlowej. Nikogo chyba nie zaskoczę, że w większości znanych mi przypadków wynajmujący stoją na stanowisku, że pomimo odgórnego nakazu zamknięcia galerii handlowych najemca zobowiązany jest dalej płacić czynsz najmu. Czy aby na pewno?

 

Niemożliwość świadczenia, za którą nie odpowiada żadna strona

Zgodnie z art. 495 § 1 k.c. jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.

W odniesieniu do umów najmu świadczeniem wynajmującego będzie oddanie najemcy lokalu do umówionego w umowie najmu użytku. Jeżeli zatem świadczenie to stało się niemożliwe na skutek zdarzenia losowego, a niewątpliwie takim zdarzeniem jest stan epidemii i zakaz prowadzenia działalności handlowej to wynajmujący nie może skutecznie domagać się świadczenia wzajemnego w postaci zapłaty czynszu za okres po wprowadzeniu zakazu.

 

Czynsz za lokale w galeriach handlowych? Sprawdź zapisy umowy najmu

Przepis art. 495 k.c., ma charakter dyspozytywny. Oznacza to, że do jego zastosowania dochodzi wówczas, gdy strony umowy nie postanowiły inaczej albo w ogóle nie ułożyły kwestii nim regulowanej (por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2013 roku, sygn.. akt III CSK 223/12, LEX nr 1324299). Zatem przed złożeniem jakiegokolwiek oświadczenia wynajmującemu należy bezwzględnie przeanalizować umowę najmu. Z doświadczenie zawodowego wiem, że wynajmujący w dużych centrach handlowych starają zabezpieczyć swoje interesy na każdą ewentualność.

 

Co z czynszami za lokale, które nie są objęte zakazem prowadzenia działalności?

Powyższe rozważania nie dotyczą tylko lokali w galeriach handlowych. Również prywatne żłobki, przedszkola czy szkoły będą mogły uchylić się od płacenia czynszu. W przypadku innych lokali, w których najemca może prowadzić chociażby teoretycznie działalność  gospodarczą w mojej ocenie nie ma możliwości zastosowania art. 495 § 1 k.c. Może on jednak i powinien wystąpić do wynajmującego z wnioskiem o obniżenie czynszu. Bezpłatny wzór wniosku o obniżenie/zawieszenie/odroczenie czynszu znajdziesz tutaj.

Czy można starać się o obniżenie czynszu z uwagi na koronawirusa?

20/03/2020 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Nie ulega wątpliwości, że sytuacja gospodarcza spowodowana wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemiologicznego ma negatywny wpływ na przedsiębiorców oraz ich pracowników. Przedsiębiorca bowiem zobowiązany jest do ponoszenia wszelkich opłat publicznoprawnych, spłaty rat kredytowych, czynszów leasingowych bądź opłat czynszu najmu lokali, hal, pomieszczeń biurowych etc.

 

Wpływ epidemii na umowy

Epidemia może wpłynąć na zawarte już umowy, powodując niejednokrotnie ich zmianę bądź nawet rozwiązanie. Wg doktryny, przyjmuje się, że możliwość zastosowania klauzuli siły wyższej będzie uzależniona od oceny wpływu epidemii na możliwość wykonania konkretnej umowy. Jeżeli nawet dojdzie do uznania, iż obecna sytuacja stanowi siłą wyższą, to samo jej zaistnienie nie zwalnia najemcy od płacenia czynszu.  Jest ona brana pod uwagę w przypadku opóźnienia zapłaty czynszu, gdyż najemca nie powinien ponosić odpowiedzialności za zaistniałą sytuację, a zatem nie powinien być on także zobowiązany do zapłaty odszkodowania. Niewykluczone jest, że w przypadku braku porozumienia stron, konkretna sprawa może powodować spory pomiędzy nimi, a co za tym idzie finalnie dojdzie do postępowania sądowego. Wówczas to sąd będzie badał i oceniał wszystkie okoliczności danej sprawy.

 

Obniżenie czynszu lub jego odroczenie

Dlatego też w przypadku umów leasingowych, umów najmu lub dzierżawy warto rozważyć porozumienie z drugą stroną, aby wnioskować o obniżenie bądź odroczenie płatności poszczególnych rat. Należy także dokonać analizy postanowień umownych, w tym OWU, regulaminów etc. Powinny być w nich zawarte postanowienia związane z opóźnieniem płatności w przypadku wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności. Należy mieć na uwadze, że obecnie obowiązujące przepisy nie umożliwiają do jednostronnego zmniejszenia czynszu lub zaprzestania płacenia czynszu w razie niewykonywania działalności/niekorzystania z wynajętego lokalu/pomieszczenia.

 

Koronawirus, jako nadzwyczajna zmiana stosunków

Oprócz powoływania się na siłę wyższą, można także próbować powoływać się na nadzwyczajną zmianę stosunków. Klauzula zawarta w art.  357 (1) kodeksu cywilnego jest szczególna, bowiem  nie wystarczy jedynie wskazać na powstałą epidemię. Każdorazowo należy wykazać, że epidemia spowodowała w tej konkretnej sprawie nadmierne trudności w wypełnieniu umownego obowiązku. Zmiana treści zobowiązania nie musi polegać na zmianie wysokości świadczenia (obniżenia lub podwyższenia), ale dotyczyć może miejsca, czasu i sposobu jego spełnienia, np. przedłużenie zobowiązania ciągłego, rozłożenie świadczenia na raty, zmiana wykonawcy lub środka transportu etc. W takim przypadku, powołując się na nadzwyczajną zmianę stosunków, najemca może żądać zmniejszenia wysokości czynszu lub jego zawieszenia w okresie, jeżeli nie jest w stanie korzystać z przedmiotu najmu.

Zatem w pierwszej kolejności najemca powinien wystosować pismo do wynajmującego, w którym to powoła się na zawieszenie działalności lokalu ze wskazaniem ich przyczyn. Należy także poinformować, że zapłata czynszu, zgodnie z warunkami przewidzianymi w umowie, wiązałaby się z nadmiernymi trudnościami albo groziłaby poniesieniem rażącej straty. Ponadto należy wskazać czy wnioskuje się do wynajmującego o obniżenie bądź zawieszenie czynszu lub o przedłużenie umowy o okres zawieszenia świadczenia przez nas usług w lokalu. Można także zaproponować inne rozwiązania. Jednakże, uwzględnienie wniosku przez wynajmującego zależy od jego dobrej woli.

Podsumowując, w omawianych powyżej sytuacjach dużo będzie zależało od wzajemnego porozumienia oraz dobrej woli stron. Jednakże warto w pierwszej kolejności rozważyć polubowne rozwiązanie. W przypadku jednak, gdy dojście do porozumienia nie będzie możliwe, istnieje możliwość wystąpienia do sądu m.in. o zmianę wysokości czynszu najmu, a nawet rozwiązanie umowy. Obecne problemy epidemiologiczne mogą uzasadniać powołanie się na ww. klauzulę rebus sic stantibus w przypadku wielu umów, ale ocena zależy od konkretnych okoliczności. W wielu przypadkach epidemia, jak wskazano powyżej, może być także uznana za siłę wyższą.

 

Pobierz darmowy wzór wniosku o obniżenie czynszu >> wzór wniosku

Autorem wpisu jest Eliza Błachnio

Czy pracownik może odmówić pracy w obawie przed koronawirusem?

16/03/2020 ,

By Agnieszka Jakubowska - Gregier

With 0 comments

Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że wykonywanie pracy jest jednym z podstawowych obowiązków pracownika. Niestety w dobie zagrożenia epidemiologicznego co raz częściej zadajemy sobie pytanie – czy pracownik może odmówić przyjścia do pracy w obawie przed koronawirusem?

 

Odmowa pracy 

Uprawnienie do powstrzymania się od wykonywania pracy przewiduje art. 210 k.p.  Może to nastąpić wyłącznie w sytuacji, gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika albo gdy wykonywana przez niego praca grozi takim niebezpieczeństwem innym osobom.

 

Czy koronawirus stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika?

Ocena czy warunki pracy stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla naszego zdrowia lub życia musi nastąpić przy użyciu kryterium obiektywnego. Nie każda bowiem praca stwarza takie ryzyko nawet w dobie zagrożenia epidemiologicznego. Prawo do powstrzymania się od pracy przysługuje bowiem tylko w sytuacji, w której pracownik ma uzasadniony powód do przypuszczeń, iż stanowi ona nieuchronne i poważne zagrożenie dla jego zdrowia lub życia. Z taką sytuacją będziemy mieli do czynienia, gdy pracodawca wysyła nas w rejony zagrożone koronawirusem lub poleca nam kontakt z osobą zarażoną lub objętą kwarantanną.

 

Prawo do powstrzymania się od pracy przez personel medyczny

Nie ulega wątpliwości, że osobami najbardziej narażonymi na kontakt z koronawirusem są pielęgniarki, lekarze czy ratownicy. Niemniej praca personelu medycznego odbywa się z natury rzeczy w warunkach bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia czy nawet życia ludzkiego.  Obowiązkiem pracowniczym tych osób jest ratowanie zdrowia lub życia pacjentów, więc personel lekarsko-pielęgniarski nie korzysta z przysługującego ogółowi zatrudnionych uprawnienia do powstrzymania się od wykonywania pracy niebezpiecznej (art. 210 § 5 w związku z art. 210 § 1 k.p.) (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2001 roku, sygn.. akt II UKN 395/00).

 

Pamiętać jednak należy, że zakłady opieki zdrowotnej jako pracodawcy mają obowiązek zastosowania wszelkich dostępnych środków organizacyjnych i technicznych mających na celu ochronę zdrowia pracowników (personelu medycznego) przed zakażeniem jakąkolwiek chorobą zakaźną. Oznacza to, że wykonywanie pracy w zagrożeniu zakażeniem się nie wyłącza odpowiedzialność pracodawcy w razie dojścia do takiego zakażenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r., sygn.. akt I PKN 584/99).

 

Nie chcesz iść do pracy? Powiadom o tym pracodawcę

Oczywiście powstrzymując się od wykonywania pracy, musimy pamiętać o zawiadomieniu o tym fakcie niezwłocznie swojego pracodawcy. Jeżeli tego nie uczynimy nasze zachowanie może być potraktowane, jako porzucenie stanowiska pracy i w konsekwencje narazić nasz na zwolnienie dyscyplinarne.

Pamiętać również należy, że pracownik nawet w sytuacji powstrzymania się od wykonania pracy musi pozostać do dyspozycji pracodawcy. Oznacza to, że pracodawca może zmienić sposób organizacji pracy, czemu pracownik będzie musiał się podporządkować.

 

Obawa przed zarażeniem nie daje nam prawa do zostania w domu

Podsumowując sama obawa przed zarażeniem koronawirusem lub inną chorobą zakaźną nie stanowi podstawy do powstrzymania się od wykonywania pracy. Odmowa przyjścia do pracy musi być bowiem uzasadniona. W przeciwnym razie możemy narazić się na rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika i utratę pracy z dnia na dzień.