Czy długotrwałe korzystanie z nieruchomości może prowadzić do nabycia jej własności? Tak, dzięki instytucji zasiedzenia. Jednak kluczową kwestią, która determinuje warunki tego procesu, jest upływ okresu czasu i tego czy posiadacz działał w dobrej, czy w złej wierze. Różnica ta ma fundamentalne znaczenie dla długości okresu niezbędnego do zasiedzenia. Dzisiaj wyjaśniam, na czym polegają te różnice i jakie mają konsekwencje.
Zasiedzenie to instytucja prawna, która pozwala na nabycie prawa własności nieruchomości przez osobę, która faktycznie włada nią przez określony czas. Instytucja ta ma na celu uregulowanie i ustabilizowanie stosunków własnościowych, dając pierwszeństwo stanowi faktycznemu, który utrzymuje się od dłuższego czasu. Więcej na ten temat pisałam tutaj: Czym jest zasiedzenie, czyli czy wiesz jak się stać właścicielem cudzej nieruchomości?
Aby doszło do zasiedzenia, muszą zostać spełnione dwie podstawowe przesłanki:
Posiadacz samoistny w dobrej wierze to osoba, która jest błędnie, ale w usprawiedliwionych okolicznościach, przekonana, że przysługuje jej prawo własności do nieruchomości. Dobra wiara odnosi się do stanu psychicznego posiadacza w chwili wejścia w posiadanie nieruchomości. Co istotne, późniejsza świadomość o braku tytułu prawnego nie wpływa na kwalifikację wiary w momencie objęcia nieruchomości.
Jako przykład posiadania w dobrej wierze jest nabycie nieruchomości na podstawie umowy sprzedaży w formie aktu notarialnego, która później okazała się nieważna z przyczyn, o których nabywca nie wiedział (np. błędy formalne). Również wejście w posiadanie gruntu na podstawie błędnych, ale urzędowych map geodezyjnych może także przemawiać za przyjęciem dobrej wiary posiadacza.
Ze złą wiarą mamy do czynienia, gdy posiadacz wie lub przy zachowaniu należytej staranności powinien wiedzieć, że nie jest właścicielem nieruchomości. Zła wiara oznacza świadomość braku jakiegokolwiek tytułu prawnego do gruntu.
Klasycznym przykładem posiadania w złej wierze jest nabycie nieruchomości na podstawie umowy w zwykłej formie pisemnej. Innym przykładem złej wiary jest świadome korzystanie z części sąsiedniej działki i włączenie jej do swojego terenu bez zgody właściciela.
Niezależnie od dobrej czy złej wiary, kluczowe jest udowodnienie faktu samoistnego posiadania przez wymagany okres. Dowodami w sprawie o zasiedzenie mogą być:
Warto pamiętać, że obecny posiadacz może doliczyć do swojego okresu posiadania czas posiadania swojego poprzednika (np. ojca, matki, dziadków).
Wielu Klientów trafia do mnie z podobnym problemem: „Pani Mecenas, mieszkamy tu od pokoleń, budowaliśmy…
Niekiedy w trakcie prowadzenia spółki pojawiają się przeszkody – choroba kluczowego wspólnika czy po prostu…
Powszechnie uważa się, że w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością decyduje ten, kto ma większość udziałów.…
Decyzja o zakończeniu działalności spółki z o.o. bywa równie trudna, co decyzja o jej rozpoczęciu.…
W procesach o zachowek kluczowym pojęciem jest „czysta wartość spadku”. Również w przypadku dochodzenia zachowku…
Zdarzają się sytuacje, gdy dalsze prowadzenie spółki z o.o. staje się nieopłacalne lub traci sens.…